domofony
Mój brat zawsze miał dziwne zainteresowania. Od zawsze fascynowały go szpiegowskie urządzenia. Gdy w mieście otworzyli sklep z tego typu zabawkami był strasznie szczęśliwy. Wszystkie oszczędności wydawał na różne dziwaczne sprzęty. Bawiły go wszystkie zabawki typu James Bond. Zresztą jaki chłopiec nie marzył o takich bajerach. Z czasem zabawa przerodziła się w wielką pasję i mój brat robił naprawdę ciekawe rzeczy, na których nieźle zarabiał. Dzięki swoim zabawkom potrafił też wykręcać znajomym niezłe żarty. Pewnego razy wpadł na taki pomysł przez który mógł mieć spore kłopoty. W naszym bloku instalowano nowe domofony. Więc mój brat wpadł na świetny pomysł. Postanowił podłączyć pod domofony małe podsłuchy. Niestety wpadł i na całe szczęście pan zakładający domofony zrozumiał, że to miał być tylko żart. Obeszło się bez zawiadamiania policji, a mój braciszek miał nauczkę na przyszłość. Oczywiście nie zniechęciło go to i nadal ma obsesję na punkcie szpiegowskiego sprzętu. Natomiast należy przyznać, że zanim postanowi wykręcić komuś żart zastanawia się nad nim dwa razy.